29.7.13

DIY - Odżywka do rzęs

Hej Hej !

Ta pogoda strasznie dała mi w kość. W nas na Lubelszczyźnie termometry pokazywały aż 37 stopni. Ratowałam się wiatrakiem i czymś chłodnym do picia niestety niewiele pomagało. Kilka dni już zbieram się do napisania tego posta ale jakoś nie byłam na siłach i zawsze coś mi wypadało. Dziś pokaże wam przepis na odżywkę do rzęs, która ma je odbudować i wydłużyć. Mam nadzieję, że któraś z was zechce z tego przepisu skorzystać bo pewnie co najmniej połowa z was tak jak i ja jest posiadaczkami krótkich, żałosnych wręcz rzęs. Odkąd pamiętam z zazdrością patrzyłam na te dziewczyny, którym natura nie poskąpiła tzw. "firanek" nad oczami. Moje są bardzo jasne no i niezbyt długie więc postanowiłam że jakoś je wspomogę. Nawet jeżeli nie będą dłuższe to ich stan na pewno się poprawi i będą zdrowsze. 

***

Czego będziemy potrzebowały do stworzenia takiej mikstury ?  Podstawowym składnikiem jest olejek rycynowy o którym każdy już słyszał. Ten specyfik ma nie tylko właściwości przeczyszczające ale i świetnie działa na włosy a rzęsy to w końcu włosy prawda ? Kolejny to witamina E w żelowych kapsułkach, która ma za zadanie również wzmocnić rzęski. Ostatnim już składnikiem którego potrzebujemy jest keratyna. Jest ona jednym z głównych budulców naszych włosów.


Prócz tego potrzebne nam również będzie opakowanie, w którym będziemy naszą odżywkę trzymać. Ja postanowiłam wyczyścić opakowanie po starym tuszu. Jeśli któraś z was kiedyś próbowała to robić to wie jak się z tym namęczyłam. Na szczęście po kilku godzinach moczenia w kawie, płukania wodą i micelem a nawet szorowaniu patyczkiem udało mi się do końca je wyczyścić.


Teraz jak już mamy wszystko bierzemy się do "pracy". Do wcześniej przygotowanego pojemniczka nalewamy do połowy olejku rycynowego. Następnie przekłuwamy kilka kapsułek z witaminą E no i nalewamy do pojemniczka na oko do połowy pozostałego miejsca. ( Mam nadzieję, że to co napisałam jest zrozumiałe) Tak samo robimy z keratyną. Ja mam kapsułki Gal ale w niedalekiej przyszłości zakupię keratynę hydrolizowaną, która na pewno będzie lepsza. 
Na koniec wszystko mieszamy no i oczywiście zakręcamy. Voilà  mamy własną odżywkę do rzęs

***

Ostatnio zapomniałam się wam pochwalić, że wygrałam w konkursie na blogu blondandwavy.blogspot.com zestaw próbek szamponów Seboradin. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa chociaż szkoda bo nagrodą za pierwsze miejsce była "żółta" seria z naftą kosmetyczną, którą bardzo chciałam wypróbować. 


26.7.13

Co nowego zakupiłam w lipcu

 Cześć Dziewczyny !
Tak jak obiecałam w poprzednim poście dzisiaj chcę wam sie pochwalić ostatnimi zakupami. Moje włosy wołały już o jakaś fajną odżywkę, więc postawiłam na nową Issanę nawilżającą. Przeczytałam wiele recenzji no i stwierdziłam, że raz się żyje, jeśli nie spodoba się moim włosom to po prostu będzie mieszana z jakaś inną.


Obok możecie zobaczyć Joanne Rzepę którą kupiłam z myślą o mojej włosowej akcji. Mam nadzieję że przyczyni sie u mnie do wysypu babyhairs których bardzo bardzo pragnę. Zamówiłam ją na Doz.pl


Moje włosy wprost przepadają za tą oliwką Babydream.


Nigdy nie miałam styczności z szamponami tej firmy ale szukałam czegoś taniego do oczyszczania. Barwy nie mogłam znaleźć więc postawiłam na ten. 


Jest to już moja druga butelka Facelle i na pewno nie ostatnia


Tego pana powyżej nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Chociaż  nie jest zbyt fotogeniczny to zakochałam się w jego czekoladowym zapachu, szkoda że nie można go zjeść ;p 



Kolejny żel pod prysznic, swoją drogą nie wiem kiedy ja je zużyję ;p

A jeśli mowa o pięknych zapachach to mmm ;p 

Moje łapki bardzo często są wysuszone dlatego lubię co jakiś czas fundować im głęboko nawilżający krem.

Tutaj kredki które widziałyście już w poprzednim poście
Bronzer zakupiony w biedronce. W końcu trafiłam na fajny nie ceglany odcień.

Tego przeczyszczającego delikwenta mam zamiar stosować do masek a także do odżywki na rzęsy własnej produkcji. 
Witaminka E również nadaje się do wzbogacania  składów

"Keratyną" będę wzbogacać maski no i wyląduję także w mojej odżywce do rzęsek


A tutaj osławione w blogosferze Cp. Czy któraś z was orientuje się czy można łączyć go z piciem skryzpokrzywy ? 


Na zdjęciach zapomniałam uwiecznić skrzypu pokrzywy i kozieradki. Tą ostatnią niedługo będę wcierać w skalp no a pokrzywa i skrzyp do herbatki ;p Pewnie nie będzie miała zbyt dobrego smaku ale może jakoś to przeboleje.

A wy co nowego kupiłyście w lipcu ? Bardzo chętnie poczytam wasze opinie na temat tych rzeczy które kupiłam. Pozdrawiam gorąco :*

22.7.13

W poszukiwaniu idealnej kredki do oczu - Oriflame

Hej Kochane !

Uwielbiam lato za te ciepłe dni pełne słodkiego lenistwa i oczywiście za imprezy, które odbywają się teraz nader często. Na większe wyjścia uwielbiam mieć perfekcyjnie podkreślone oko, wiadomo rzęsy aż do nieba, eyeliner no i obowiązkowo ciemna kreska na dole. Na mojej toaletce gościło już wiele kredek ale żadna nie podbiła mojego serca. Zaciekawiona ceną, pozytywnymi opiniami koleżanek no i oczywiście promocją dwie w cenie jednej postanowiłam zamówić sobie kredki od Oriflame, czy był to strzał w dziesiątkę ? O tym przeczytacie poniżej


Cena tego produktu to ok. 12-15 zł. ja jednak miałam szczęście i trafiłam na promocje dzięki czemu dostałam dwie kredki w cenie jednej więc jak najbardziej na plus. Wybrałam klasyczną czarną i ciemno fioletową.

Zamówić ją możemy tylko i wyłącznie poprzez konsultantkę Oriflame, więc z dostępnością nie jest najlepiej.
Oczywiście dla chcącego nic trudnego ale zawsze wygodniej byłoby skoczyć szybko do drogerii prawda ? 



Jak widzicie na zdjęciu desing kredki  nie jest taki zwyczajny. Poza czernią są tam także złote elementy dodające pewnego uroku. Z pewnością przyciąga naszą uwagę i zachęca do zakupu. No dobrze, może teraz kilka słów o samej kredce. Najważniejszym aspektem dla mnie jest kolor a także konsystencja/twardość kredki. Jeśli chodzi o pierwszy warunek to niestety nie jest ona odpowiednia do stosowania na co dzień. Posiada w sobie srebrne drobinki, które sprawiają, że sama kredka przypomina raczej szarą a nie czarną. Na imprezy jednak nadaje się idealnie, jest nieco ekstrawagancka i pięknie błyszczy w świetle reflektorów i kul dyskotekowych ;p Gdybyśmy mogli wybrać wariant bez tego brokatu byłoby idealnie. Rzeczą która mnie zaskoczyła jest naprawdę bardzo fajna "konsystencja". Kredka jest bardzo miękka i nie trzeba jej mocno dociskać żeby uzyskać ładny, nasycony kolor.

Podsumowując, nie jest to jeszcze ideał ale Oriflame stworzyło kredkę która jest  go bardzo blisko. Może kiedyś spróbuję zamówić od nich jeszcze jakieś inne, może akurat okażą się być moim nowym kredkowych KWC.

Czy wy możecie mi polecić coś wartego uwagi ? Szykujcie się, niedługo pokaże wam moje dzisiejsze MEGA zakupy ;p Jestem w świetnym nastroju bo nic tak nie poprawia humoru jak nowa porcja kosmetyków prawda ? :) Pozdrawiam :*

14.7.13

Akcja - Walka o Gęste Włosy

Cześć Dziewczyny !

Ostatnio byla u mnie moja siostra cioteczna która ma po prostu włosy marzenie. Długie i bardzo gęste do tego grube no i błyszczące. Były niesamowicie ciężkie, uwierzcie mi wpadłam w zachwyt i oczywiście wzięła mnie zazdrość. Jak to ja oczywiście zmierzyłam obwód jej kucyka no i porównałam z moim. Jej to prawie 12 cm a mój jedynie 8 ;/ Uświadomiłam sobie że d tej pory jedynie dbałam o długość moich włosów, nie zależało mi na baby hairach ani na poprawieniu gęstości. Postanowiłam to zmienić stąd pomysł na akcję pt. " Walka o gęste włosy" 


Moja akcja będzie trwała przez rok, czyli do następnych wakacji. Do tej pory moim marzeniem byłoby zagęścić fryzurę o jakieś 2-3 cm gdyż pewni więcej nie da rady. Chcę wychodować masę grubych zdrowych babyhair no i przede wszystkim opanować wypadanie przez wmocnienie cebulek. 

Co miesiąc będę dzielić się z wami spostrzeżeniami  co do wypadania a co 3 miesiącę będę mierzyć obwód kucyka. Startuję z obwodem 8 cm. czyli niezbyt dużo.

Mój plan na ten miesiąc:
Codziennie będę masować skalp przy pomocy TT i dwa razy w tyogdniu będę wcierać olejek GP z czerwoną papryczką. Po upływie tego czasu zrobię 2 tygodnie przerwy no i spróbuję kuracji z kozieradką a potem prawdopodobnie Joanny Rzepy lub olejku rycynowego.W międzyczasie wprowadzę pewnie herbatkę z pokrzywy lub zacznę pić skrzypokrzywę.

Jeśli któraś z was chialaby wziąć udział w tej akcji to zapraszam, będziemy porównywać efekty no a za rok pochawalimy się swoimi gęstymi czuprynami. 

12.7.13

Pół roku włosomaniactwa + Aktualizacja włosowa - Czerwiec


Hej Hej !

Czerwiec był już 6 miesiącem mojej walki o piękne włosy i pomyślałam że wypadałoby zrobić małe podsumowanie. W dzisiejszym poście pokaże wam jak zmieniły się moje włosy także ostrzegam będzie sporo zdjęć.  

Styczeń 2013
W styczniu tak na dobrą sprawę rozpoczęło się to wszystko. Miałam już dosyć moich zniszczonych wakacjami w Grecji włosów. Nie układały się, były matowe a końcówki straszliwie porozdwajane i połamane. Każdy dosłownie każdy pytał mnie czym ja je katuję że wyglądają tak źle. W tym czasie odstawiłam prostownice przez co wyglądały jak ogromna kupa siana. Cieniowany ogon był rzadki i wisiał smętnie.

http://3.bp.blogspot.com/-v_pp-QgX61k/UTnjXrlStMI/AAAAAAAAAE4/xlnbLJVwvMQ/s640/zdjj+004%253B.jpg
Luty 2013
Za radą moich czytelniczek ścięłam włosy, jak widać na zdjęciu (wybaczcie mi jakość) były o wiele krótsze. Jednak mimo tego że tęskniłam za długimi kosmykami cieszyłam się że końcówki są tak miękkie a same włosy nie wyglądają już jak jedno wielkie siano.

http://4.bp.blogspot.com/-aq_LmJETzG8/UVmJi3fSsqI/AAAAAAAAAFk/BFSajin4RjU/s640/DSCN1840dfdf.jpg
Marzec 2013
Marzec stał się jakimś miesiącem lenistwa. Nie byłam konsekwentna w dbaniu o włosy. Maski i oleje nakładałam na nie bardzo rzadko. Stwierdziłam, że nie są złe więc nie chce mi się aż tak o nie zabiegać no i prezentowały się tak jak powyżej. Pozbawione blasku matowe ale jakby w lepszej kondycji.

Kwiecień 2013 
 Nie jestem pewna czy zdjęcie oddaje to w 100% ale moje włosy przeżyły swego rodzaju przełom. Zaczęły pięknie się błyszczeć i ogólnie prezentowały się coraz lepiej. Rozdwajanych końcówek było bardzo mało ale niestety włosy nie były wyrównane i nie były idealnie równe. To samo tyczy się zdjęć z maja które zobaczycie poniżej.
Maj 2013
Czerwiec 2013

Powyżej widzicie już zdjęcie z czerwca. Włosy podcięte jednak na zdjęciu końcówki trochę poskręcane przez co może wydawać sie że są rzadkie. Niestety mam problem z wypadaniem włosów i chcę w najbliższym czasie sięgnąc po kozieradkę. Mam nadzieję że tak jak dla innych dziewczyn i dla mnie okaże się być wybawieniem. Czego nauczyłam się przez te pół roku ? Na pewno czytać składy kosmetyków, wiem już co lubią moje włosy a czego nie. Nauczyłam się ponadto że powinniśmy szanować swoje włosy bo to nasz największy skarb. Dzięki świadomej pielęgnacji wiem już jak mam o nie dbać aby wyglądały pięknie i były zdrowe. Przed założeniem bloga miałam smętne siano tak jak na pierwszym zdjęciu a teraz ? Jestem w 100 % zadowolona z tego co udało mi się osiągnąć. Życzcie mi sukcesów na kolejne pół roku.

5.7.13

Jakie są przyczyny wypadania włosów latem ?

Hej Dziewczyny !

Dzisiaj po krótkiej przerwie wracam do was z drugim juz postem z serii jakie są przyczyny wypadania włosów w konkretnej porze roku. Jak wiecie na pewno ;p mamy lato także dzisiaj przeczytacie o niszczycielskiej mocy słońca upałów i słonej morskiej wody na nasze włosięta.




Przyczyny wypadania włosów latem :

Obecna pora roku sprzyja wyjazdom do tzw ciepłych krajów, długim godzinom na plaży i oczywiście błogim lenistwem. Podczas takich pobytów zapominamy bardzo często o tym że włosów nie można pozostawić bez ochrony.  Na każdym kroku czekają na nie jakieś niebezpieczeństwa z których czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy bądź po prostu nie chcemy sobie nimi zaprzątać głowy. Po pierwsze szkodliwe promienie UV. Palące słońce działa nie tylko na strukturę włosa ale także na mieszki włosowe osłabiając je co może być bezpośrednią przyczyną wypadania.  Po drugie słona woda. Wyobraźmy sobie że pływamy sobie pływamy beztrosko w Morzu Czarnym. Po jakimś czasie wychodzimy z wody z mokrą głową no i kładziemy się  żeby się ładnie opalić oczywiście nie przykrywając niczym twarzy ani włosów. Kropelki wody która pozostała na ich powierzchni działają jak maleńkie soczewki, które skupiają promienie i wyrządzają włosom jeszcze większą krzywdę niż na "sucho". Wracając potem do domu bo oczywiście na wyjeździe suszymy czesto i prostujemy włosy zastajemy na głowie jeden puch i siano. Zastanawiamy się potem jak do tego doszło i dlaczego włosy wyglądają tak bardzo źle.

Jak więc chronić włosy?

Odpowiedź jest bardzo prosta. Należy przede wszystkim chować włosy pod kapeluszami przynajmniej na plaży. Dodatkowo możemy kupić sobie specjalne kosmetyki które zawierają filtr UV i zapewnią naszym kłaczkom odpowiednią ochronę. Nie można także zapominać o tym że podczas wyjazdu także trzeba nakładać na nie odżywki, maski i oleje tak jak to robiłyśmy dotychczas w domu.

A jakie wy macie sposoby ochrony przed promieniowaniem UV ? Pozdrawiam :*